Ładowanie auta w pięć minut przestaje być science fiction.

Jeszcze kilka lat temu największym argumentem przeciwników samochodów elektrycznych był jeden prosty zarzut. Samochód spalinowy tankuje się kilka minut. Samochód elektryczny trzeba ładować znacznie dłużej. Dla wielu kierowców to właśnie czas był barierą, która powstrzymywała ich przed zmianą technologii.

Dziś ta bariera zaczyna się kruszyć.

Chiński koncern BYD zaprezentował właśnie nową generację baterii Blade Battery 2.0 oraz technologię ultraszybkiego ładowania nazwaną Flash Charging. W praktyce oznacza to jedno. Elektryczny samochód można uzupełnić energią w czasie, który zaczyna przypominać tankowanie benzyny lub diesla.

Technologia, która zmienia reguły gry

Nowa generacja baterii opiera się na technologii LFP, czyli ogniwach litowo-żelazowo-fosforanowych. W ostatnich latach były one postrzegane jako bezpieczne i trwałe, ale nie tak wydajne jak popularne baterie NMC stosowane przez wielu producentów samochodów elektrycznych.

BYD postanowił zmienić tę równowagę.

Blade Battery 2.0 została zaprojektowana od nowa. Inżynierowie zwiększyli gęstość energii, poprawili zarządzanie temperaturą oraz przebudowali architekturę ogniw w taki sposób, aby umożliwić ekstremalnie szybkie ładowanie bez degradacji baterii.

Efekt jest imponujący.

W testach bateria może naładować się od 10 do 70 procent w około pięć minut. W niektórych scenariuszach poziom energii od 10 do 97 procent osiągany jest w mniej niż dziesięć minut.

W praktyce oznacza to, że kierowca może zatrzymać się przy stacji ładowania, napić się kawy i wrócić do samochodu z zasięgiem pozwalającym przejechać kilkaset kilometrów.

Megawatowe ładowanie

Aby osiągnąć takie parametry, potrzebna jest jednak zupełnie nowa infrastruktura energetyczna. Technologia Flash Charging zakłada wykorzystanie ładowarek o mocy nawet 1,5 megawata.

To liczby, które jeszcze kilka lat temu były zarezerwowane raczej dla przemysłowych przyłączy energetycznych niż dla stacji ładowania samochodów.

Dla porównania, typowa szybka ładowarka w Europie oferuje moc od 150 do 350 kilowatów. Nawet najbardziej znane stacje Tesla Supercharger osiągają zwykle około 250 kilowatów.

Nowe rozwiązanie BYD przekracza te wartości kilkukrotnie.

Zasięg i odporność na zimę

Nowe baterie mają również radzić sobie z problemem, który od dawna towarzyszy elektromobilności – spadkiem wydajności w niskich temperaturach.

Według producenta nawet przy temperaturze minus dwudziestu stopni Celsjusza bateria może zostać naładowana z poziomu około 20 procent do niemal pełna w czasie krótszym niż dwanaście minut.

Dodatkowo samochody wyposażone w tę technologię mają osiągać zasięg sięgający około tysiąca kilometrów w cyklu testowym CLTC.

To wartości, które jeszcze kilka lat temu były domeną najbardziej zaawansowanych koncepcji prototypowych.

Elektromobilność w nowej fazie

Jeżeli deklaracje producenta znajdą potwierdzenie w praktyce, elektromobilność może wejść w zupełnie nową fazę rozwoju.

Dotychczas największymi barierami były trzy czynniki. Czas ładowania, obawy o zasięg oraz dostępność infrastruktury.

Technologia ultraszybkiego ładowania może rozwiązać dwa pierwsze problemy. Pozostaje trzeci. Energia.

Ładowarka o mocy 1,5 megawata oznacza zapotrzebowanie na energię porównywalne z niewielką fabryką. Wystarczy wyobrazić sobie stację z dziesięcioma stanowiskami ładowania, aby zobaczyć skalę wyzwania dla sieci elektroenergetycznej.

To właśnie infrastruktura energetyczna, a nie sama technologia baterii, może okazać się największym wyzwaniem nadchodzącej dekady.

Chińska strategia

Warto jednak pamiętać, że Chiny prowadzą elektromobilną transformację w sposób systemowy. Rozwój baterii, produkcja samochodów oraz budowa infrastruktury ładowania są tam planowane równolegle.

BYD zapowiedział budowę tysięcy stacji ultraszybkiego ładowania, które mają być dopasowane do nowych pojazdów.

Jeżeli plan się powiedzie, chiński rynek może stać się pierwszym miejscem na świecie, gdzie ładowanie samochodu elektrycznego stanie się równie szybkie jak tankowanie paliwa.

Czy to koniec silników spalinowych

Historia technologii uczy jednego. Gdy nowa technologia osiąga punkt wygody porównywalny ze starą, zmiana przyspiesza lawinowo.

Samochody elektryczne były dotąd postrzegane jako rozwiązanie ekologiczne, ale mniej praktyczne.

Jeżeli ładowanie faktycznie skróci się do kilku minut, argument o niewygodzie przestanie istnieć.

Wtedy pytanie nie będzie już brzmiało czy elektromobilność zastąpi silniki spalinowe.

Pytanie będzie brzmiało kiedy to nastąpi.

A najnowsza technologia BYD sugeruje, że moment ten może nadejść szybciej, niż wielu ekspertów jeszcze niedawno zakładało.


Zapraszamy do odwiedzenia naszej strony gsenergia.pl, gdzie znajdą Państwo pełen zakres naszych usług.

kontakt

Oferujemy m.in.: Audyty EnergetyczneŚwiadectwa Charakterystyki Energetycznej oraz nasze nowości: Technologie Wodorowe, Wsparcie w Pozyskiwaniu Fuduszy i rozwiązania w zakresie Dekarbonizacji.

Odkryj więcej!

Zaufali nam.