Wielki chaos wokół fotowoltaiki. Tysiące Polaków mogą dostać korekty rachunków za prąd.

Polacy mieli inwestować w zieloną energię, oszczędzać i uniezależniać się od rosnących cen prądu. Tymczasem wielu właścicieli fotowoltaiki właśnie odkrywa, że ich rachunki mogły być liczone błędnie przez wiele miesięcy.

Sprawa jest poważna, bo dotyczy samego fundamentu nowego systemu rozliczeń energii w Polsce. Operatorzy energetyczni zaczęli wysyłać korekty faktur do prosumentów po tym, jak okazało się, że część instalacji fotowoltaicznych była rozliczana niezgodnie z obowiązującymi przepisami.

Dla wielu osób może to oznaczać:

  • zwrot pieniędzy
  • zmianę wartości depozytu prosumenckiego
  • nowe faktury korygujące
  • całkowite przeliczenie wcześniejszych rozliczeń energii

 

System miał działać automatycznie

Od lipca 2024 roku część nowych prosumentów miała być rozliczana według godzinowych cen energii RCE, a nie według średnich cen miesięcznych RCEm. W teorii system miał dokładniej odwzorowywać realną wartość energii oddawanej do sieci.

Problem polega na tym, że – jak wynika z informacji przekazanych przez Grupę Enea – system bilingowy przez długi czas nie był gotowy do prawidłowego wdrożenia nowych zasad. Spółka potwierdziła, że pełne dostosowanie systemu nastąpiło dopiero od stycznia 2026 roku.

To oznacza, że przez wiele miesięcy część klientów mogła być rozliczana według niewłaściwego modelu.

I właśnie dlatego rozpoczęły się masowe korekty.

 

Czym właściwie jest rozliczenie godzinowe?

Dla przeciętnego właściciela fotowoltaiki cały system stał się niemal nieczytelny.

Jeszcze kilka lat temu prosument po prostu „oddawał” energię do sieci i odbierał ją później w ramach prostego mechanizmu opustów. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

W net-billingu energia sprzedawana do sieci ma swoją wartość rynkową. Problem w tym, że cena energii zmienia się praktycznie co godzinę.

I właśnie tutaj pojawia się największy konflikt.

Jeżeli energia była rozliczana według średniej miesięcznej ceny zamiast rzeczywistej ceny godzinowej, końcowy wynik na fakturze mógł wyglądać zupełnie inaczej.

Dla jednych oznacza to potencjalne dopłaty.

Dla innych możliwość odzyskania pieniędzy.

 

Prosument nie miał szans tego zauważyć

Najbardziej niepokojące jest jednak coś innego.

Przeciętny użytkownik praktycznie nie miał możliwości samodzielnego zweryfikowania poprawności rozliczeń.

System net-billingu stał się na tyle skomplikowany, że większość osób:

  • nie rozumie sposobu wyliczeń
  • nie analizuje godzinowych cen energii
  • nie wie, jak działa depozyt prosumencki
  • nie potrafi sprawdzić poprawności faktury

W praktyce tysiące ludzi zaufały systemowi, zakładając, że wszystko działa poprawnie.

Dopiero teraz okazuje się, że rzeczywistość mogła wyglądać inaczej.

 

Energetyczna bomba z opóźnionym zapłonem

Cała sytuacja pokazuje ogromny problem polskiej transformacji energetycznej.

Polska przez lata zachęcała obywateli do inwestowania w fotowoltaikę:

  • programami dopłat
  • ulgami podatkowymi
  • kampaniami promującymi OZE

W efekcie miliony Polaków zainwestowały własne oszczędności w instalacje PV.

Ale równocześnie system rozliczeń stawał się coraz bardziej skomplikowany technologicznie i administracyjnie.

Dziś wielu prosumentów ma poczucie, że zamiast prostego sposobu oszczędzania otrzymali system, którego niemal nikt nie rozumie.

 

Korekty mogą objąć ogromną liczbę osób

Enea potwierdziła, że proces korekt trwa etapowo i poprawione faktury są sukcesywnie wysyłane klientom.

Co istotne, podobna sytuacja może dotyczyć również innych operatorów energetycznych. Media branżowe wskazują, że problem nie musi ograniczać się wyłącznie do jednej grupy energetycznej.

To może oznaczać jedną z największych operacji korygowania rozliczeń energii w historii polskiej fotowoltaiki.

 

Największy problem dopiero przed nami

Eksperci coraz częściej zwracają uwagę, że problemem nie jest już sama fotowoltaika, ale rosnący chaos wokół zasad rozliczeń energii.

Przeciętny obywatel miał stać się uczestnikiem transformacji energetycznej. Tymczasem został wrzucony w świat:

  • dynamicznych taryf
  • godzinowych cen energii
  • depozytów prosumenckich
  • korekt faktur
  • zmieniających się przepisów

Dla wielu osób inwestycja, która miała być symbolem bezpieczeństwa energetycznego, zaczyna kojarzyć się z niepewnością.

 

Fotowoltaika w Polsce wchodzi w nową erę

Jeszcze kilka lat temu największym problemem była cena paneli.

Dziś największym problemem staje się zaufanie do systemu.

Bo jeśli miliony prosumentów nie są w stanie samodzielnie sprawdzić, czy ich rachunki zostały policzone prawidłowo, to pojawia się pytanie znacznie poważniejsze niż sama korekta faktury:

Czy polski system energetyczny nadąża za transformacją, którą sam rozpoczął?


Zapraszamy do odwiedzenia naszej strony gsenergia.pl, gdzie znajdą Państwo pełen zakres naszych usług.

kontakt

Oferujemy m.in.: Magazyny Energii, Audyty EnergetyczneŚwiadectwa Charakterystyki Energetycznej, Wsparcie w Pozyskiwaniu Fuduszy, EMS i rozwiązania w zakresie Dekarbonizacji.

Odkryj więcej!

Zaufali nam.