Masz kocioł gazowy lub węglowy? Przygotuj się na nową falę kosztów.

W ciągu najbliższych lat gospodarstwa domowe w Polsce staną przed jednym z największych wyzwań budżetowych ostatniej dekady. Nie chodzi o rosnące ceny nośników energii czy inflację – to efekt nowego systemu handlu emisjami CO₂, zwanego ETS2, który obejmie paliwa kopalne używane do ogrzewania budynków oraz transportu drogowego. Choć nie pojawi się na naszych fakturach jako odrębna opłata, jego konsekwencje będą realne i dotkliwe.

Ile realnie zapłacą Polacy

Według obecnych szacunków dom ogrzewany gazem może w latach 2028–2035 wygenerować około 24 tysięcy złotych dodatkowych kosztów związanych z ETS2. W przypadku ogrzewania węglowego mowa jest nawet o 39 tysiącach złotych w tym samym okresie.

Transport również odczuje zmianę. Prognozy mówią o wzroście ceny oleju napędowego o około 35 groszy na litrze oraz benzyny o około 30 groszy na litrze w pierwszych latach obowiązywania systemu. Dla rodziny codziennie dojeżdżającej do pracy i szkoły oznacza to wyraźny wzrost miesięcznych wydatków.

W budynkach wielorodzinnych koszt będzie rozłożony inaczej, lecz nie zniknie. Mieszkanie o powierzchni 60 metrów kwadratowych może po 2031 roku generować nawet około 2500 zł rocznie dodatkowych kosztów w czynszu, jeżeli źródło ciepła pozostanie wysokoemisyjne. Najmocniej odczują to regiony, gdzie systemy ciepłownicze wciąż opierają się na węglu, w tym Śląsk i Małopolska.

Nie zakaz, lecz ekonomiczna presja

W przestrzeni publicznej pojawiają się obawy, że od 2040 roku właściciele domów będą zmuszani do demontażu kotłów gazowych. Obecnie nie ma takiego formalnego obowiązku. Jednak ekonomia może okazać się skuteczniejsza niż administracyjny nakaz. Jeśli koszt eksploatacji będzie systematycznie rosnąć, decyzja o zmianie źródła ogrzewania stanie się w wielu przypadkach koniecznością finansową.

Warto przy tym podkreślić, że sama wymiana urządzenia często nie wystarczy. Przejście na pompę ciepła w starszym, nieocieplonym budynku wymaga kompleksowej termomodernizacji. W skrajnych przypadkach całkowity koszt inwestycji może sięgać nawet 150 tysięcy złotych. Dla wielu rodzin to bariera niemal nie do pokonania bez wsparcia publicznego.

Programy wsparcia pod presją czasu

Zmieniają się także zasady programów pomocowych. Program Czyste Powietrze ogranicza finansowanie samodzielnych kotłów gazowych i preferuje rozwiązania bezemisyjne. Kierunek polityki jest jednoznaczny. Do 2050 roku budynki w Unii Europejskiej mają stać się zeroemisyjne.

Unia przewidziała Społeczny Fundusz Klimatyczny, który ma łagodzić skutki wprowadzenia ETS2. Kluczowe będzie jednak tempo wdrażania i efektywność krajowych instrumentów wsparcia. Bez sprawnych dotacji, preferencyjnych kredytów i realnej edukacji energetycznej nowy system może pogłębić nierówności społeczne.

To nie tylko rachunki za energię

ETS2 to nie wyłącznie kwestia wyższych opłat za ogrzewanie czy paliwo. To głęboka zmiana modelu gospodarczego, w którym koszt emisji CO2 staje się integralnym elementem ceny produktów i usług. Wpłynie to na strategie przedsiębiorstw, decyzje inwestycyjne samorządów i codzienne wybory konsumentów.

Dla części społeczeństwa będzie to impuls do przyspieszenia transformacji i inwestycji w efektywność energetyczną. Dla innych – trudne zderzenie z rzeczywistością rosnących kosztów życia.

Najważniejsze pytanie nie brzmi, czy system wejdzie w życie. On już jest przesądzony na poziomie unijnym. Kluczowe jest to, czy Polska wykorzysta najbliższe lata na przygotowanie obywateli do tej zmiany. Bo rachunek, który dziś wydaje się abstrakcyjny, wkrótce stanie się bardzo konkretny. I każdy zobaczy go w swoim domowym budżecie.

Źródło: warszawawpigulce.pl


Zapraszamy do odwiedzenia naszej strony gsenergia.pl, gdzie znajdą Państwo pełen zakres naszych usług.

kontakt

Oferujemy m.in.: Audyty EnergetyczneŚwiadectwa Charakterystyki Energetycznej oraz nasze nowości: Technologie Wodorowe, Wsparcie w Pozyskiwaniu Fuduszy i rozwiązania w zakresie Dekarbonizacji.

Odkryj więcej!

Zaufali nam.